Oręże w walce z łysym plackiem

Na wstępie trzeba uczciwie przyznać – przeciwnika mamy godnego, a wygrana bitwa wcale nie oznacza wygranej wojny.
Z drugiej strony wcale aż tak bezbronni nie jesteśmy i mamy trochę różnej broni, którą warto wykorzystać do ataku naszego wroga.

Na początek – najważniejsza jest systematyczność
i pozytywne nastawienie do terapii. Nie będę tutaj rozwodzić się na temat wpływu psychiki i efektu placebo na proces leczenia, bo wpis nie o tym, ale come on – nie można tracić nadziei i oddawać zwycięstwa Łysemu Plackowi walk-over’em.  To trochę jak bitwa na polu pod Grunwaldem, niby
z góry wiadomo, że lekko nie będzie, że von Jungingen głupi nie jest, ale Jagiełło nie stracił nadziei
i spuścił łomot Krzyżakom aż miło. Wniosek? Trzeba stanąć na ubitej ziemi i wierzyć w zwycięstwo.

No to stajemy i wyciągamy broń. Na początek karabin, czyli glikokortykosteroidy doustne.

W większości wypadków powodują odrost włosów, ale nawroty występują już przy zmniejszeniu dawki. Nie można stosować ich przewlekle, gdyż lubią dawać działania niepożądane. Całe mnóstwo, od wzrostu masy ciała, poprzez insulinooporność, osteoporozę, nadciśnienie tętnicze, do cukrzycy i zaćmy włącznie. Dlatego są zarezerwowane
w wyjątkowych sytuacjach, gdy stan psychiczny pacjenta jest zły. Dawki stosowane to 30-60 mg prednizonu dziennie ze zmniejszaniem dawki co tydzień o 5 mg. Łączny czas leczenia nie powinien jednak przekroczyć 8-10 tygodni.
Możliwa jest też terapia glikokortykosteroidami w pulsach
z 250 mg metyloprednizolonu dożylnie w celu zahamowania aktywnej fazy choroby.

Kolejna jest cyklosporyna A. Ta to już naprawdę ciężkie działo, istna armata. Silny lek immunosupresyjny, powoduje
u części chorych odrost włosów, terapia trwa kilka tygodni, ale nie jest powszechnie stosowana ze względu na wysoki procent nawrotów po zaprzestaniu terapii i mnóstwo działań niepożądanych, w tym uszkodzenie wątroby i dziąsła jak
u Królika Bugs’a.

Tutaj małe zdjęcie, nie mogłam się powstrzymać. Oto, proszę Państwa, działania niepożądane cyklosporyny A:

Cyklosporyna A
(źródło: mp.pl)

Sami sobie odpowiedzcie czy warto? Co lepsze – być włosonegatywnym, ale za to względnie zdrowym czy czekać
z bujną fryzurą w kolejne po przeszczep wątroby?

Na tym kończy się jakże długa lista ciężkiej amunicji ogólnoustrojowej.

Teraz trochę o leczeniu miejscowym, czyli podrzućmy jakiś granat na pole bitwy.

Zacznijmy od „złotego standardu”, czyli śródskórnego wstrzykiwania kortykosteroidów. Zabieg powtarza się co 4-6 tygodni. Można też stosować maści lub płyny (np. klobentazol – najsilniejszy GKS do stosowania miejscowego), ale są mniej skuteczne.

Cygnolina

Stosowana głównie w leczeniu łuszczycy. Działa bakteriobójczo, grzybobójczo, przeciwłojotokowo. Przy okazji złuszcza naskórek, także to taki dodatkowy peeling. Dobrze tolerowana, powoduje przejściowe przebarwienia skóry, może też podrażniać. Skuteczność: ok. 25-40%. Także, szału nie ma, tyłka nie urywa, ale warto spróbować.

Minoksydyl

Szerzej znany pod nazwami handlowymi jako Loxon lub Alopexy. Na początek od razu rada – koniecznie 5%, mniejsze stężenia to raczej placebo. Powoduje zwiększenie ukrwienia skóry głowy, przez co zwiększa dopływ substancji odżywczych do cebulki włosa, tym samym wspomagając jego wzrost. Stosowany w mniej nasilonych postaciach łysienia. Zazwyczaj jako dodatek do leczenia średnio- lub silnie działającymi kortykosteroidami lub cygnoliną. Leczenie należy prowadzić przez co najmniej 3 miesiące.
Aha, minoksydyl stosuje się 2x dziennie.

 

Wspomagająco można stosować witaminy i minerały, ale
o tym innym razem, bo to dość szeroki temat, a nie chcę, by ten wpis wyglądał jak przepisany podręcznik do biochemii, farmakologii i dermatologii łącznie.

W następnym wpisie przedstawię też kilka innych możliwości terapeutycznych, więc to jeszcze nie koniec. Naprawdę jest wiele możliwości, by przegonić Łysego Placka. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s